poniedziałek, 5 listopada 2012

Poniedziałkowe Dyskusje. #2



Co poniedziałek na blogu wyczekuj notki z tematem do dyskusji.
Wyraź swoje zdanie i włącz się do dyskusji z innymi! :)
Chyba nie muszę tłumaczyć co to jest prawdziwa dyskusja, prawda? :)

I prosiłabym - jedno zdanie typu "jestem za, jestem przeciw" to jest jak dla mnie napisanie czegoś, żeby tylko było, na odwal. Bez takich, ok? :)


 Tematem drugiej poniedziałkowej dyskusji jest:
"Obcinanie"
chodzi oczywiście o te obcinanie wzrokiem.


Temat przeze mnie podany może wydawać się trochę dziwny, ale mnie zaczyna to już wkurzać, dlatego jestem ciekawa zdania innych. 
Na pierwszą myśl przychodzą mi te najpiękniejsze, najzgrabniejsze, najbardziej popularne, które w swojej grupce osób naj, naj, naj stoją i obcinają każdą dziewczynę, zwykle przez strój. Jakby chciały powiedzieć '' yyy.... w co ona się ubrała". Nie jest to na pewno miłe, a dziewczynie, która została obcięta jest głupio.
W szkole zdarza się to chyba najczęściej. 
Mam nadzieję, że to tylko typowe zachowanie gimbazjady i kiedyś im przejdzie. 
Zauważyłam, że tak mają też ludzie, którzy cię nie znają. I nie chodzi mi tu o te wystrojone lalunie obcinające każdego kto im się nie spodoba, jak i pewnie każdego kto wygląda lepiej od nich :D
Idę sobie ulicą i tak to już jest, że spogląda się na przechodniów. Odruch moim zdaniem jak najbardziej naturalny. Jeśli trafi się jakiś starszy pan i mu to nie przeszkadza, jest dobrze. Jakaś pani się spieszy, nawet nie zwróci na to uwagi. Ale jak będzie to jakiś nastolatek, takie spojrzenie od razu powiąże właśnie z obcięciem. I mimo, że jest to dla mnie obcy człowiek to nie chciałam, żeby tak wyszło. Albo spodobał mi się szalik mijanej osoby, spojrzałam się, to już to źle o mnie świadczy bo go obcięłam. Wcale nie! 
W ogóle, skąd to się wzięło "obcinać kogoś wzrokiem".
Bez sensu...

11 komentarzy:

  1. Czasem przypatruję się ludziom, a później jest mi głupio kiedy oni to zauważają. Zazwyczaj uśmiecham się wtedy szczerze, żeby dać do zrozumienia, że np. spodobał mi się płaszcz danej osoby. Natomiast jeśli sama zostaję "obcięta" zazwyczaj przez jakieś dziewczę lat na oko czternaście na pogardliwe spojrzenie odpowiadam... też sympatycznym uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę, że to się nazywa "obcinanie" :). Czasem się rzeczywiście zdarza, kiedy widzimy, że ktoś jest fajnie ubrany, chcemy zobaczyć całość stylizacji i wzrok zjeżdża nam w dół. To samo dzieje się kiedy ktoś jest ubrany dziwacznie, a faceci często "obinają", jeżeli dziewczyna im się podoba :). Mi to nie przeszkadza. Tak już mamy i często robimy to po prostu bezwiednie. Myślę, że nie ma czym się przejmować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Obcinanie" jakoś tak się to przyjęło w moim środowisku :)
      Gorzej, jak ktoś robi to celowo. Ale masz rację, jest to tak jak już określiłam odruchem naturalnym, a jak Ty określiłaś, robimy to bezwiednie. Po prostu niektórzy mogą to źle odebrać z naszej strony.

      Usuń
  3. Nom, faceci robią to często, przynajmniej ja. Tyle, że my za "ofiarę" bierzemy sobie dziewczyny, które nam się podobają, więc to raczej komplement :D Zresztą ludzie którzy są siebie bardzo pewni raczej nie zwracają na takie rzeczy uwagi. Ja mimo tego, że jestem po prostu brzydki, nie przejmuję się już od dawna takimi pierdołami, nie ma sensu się stresować przez jakiś idiotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. My to nazywamy Mierzeniem xD
    Mnie też to wkurza. Z tym, że są dwa rodzaje mierzenia. Jak napisałaś - to, że spoglądamy na kogoś bo podoba nam się jego szalik, ubranie, stylówa i nie ma w tym nic złego. Po prostu patrzymy w co jest ubrany, z ciekawości, a nie by zaraz osądzać i krytykować. Ale jest to drugie mierzenie. Dziewczyny mierzą innych pogardliwie. Czasami nie ważne czy im się podoba, to co masz na sobie, czy nie. Myślę, że niektóre są zazdrosne, że np. wyglądasz lepiej od nich i zaraz puszczają głupie uwagi, w stylu: ale się odstrzeliła. Ja w gimnazjum nie ubierałam się tak jak chciałam, aby właśnie nie być mierzona przez elitke szajbusek. Odzyskałam rozum i teraz, w liceum już się tym nie przejmuje i zakładam to co chcę. Nie masz się co łudzić, ludzie się tak szybko nie zmieniają. Nadal mierzą wzrokiem, no raczej w mniejszym stopniu ale nadal to robią i raczej sie nic nie zmieni, bo zawsze i wszędzie są osoby uważające się za lepszych. Bo to właśnie tacy ludzie według mnie mierzą w gardzący i oceniający sposób.

    OdpowiedzUsuń
  5. luckyluke - dokładnie tak.
    U dziewczyn wiem, że bardzo często zdarza się takie chamskie gapienie się z zazdrości lub żeby pokazać, że jest się wyższą, ładniejszą i ogólnie lepszą. Często słyszę u koleżanek coś typu "obetnę ją" "yyy...obcięła mnie". Potem to jest jak reakcja łańcuchowa, u mnie robią sobie na złość i bywa, że "ścinają się" nawzajem, która dłużej wytrzyma itd.
    U chłopaków to jest po prostu spojrzenie na dziewczynę od stóp do głowy i jest to jak najbardziej komplement, pozytywne znaczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyższą, chodziło mi o ważniejszą*

      Usuń
  6. hehe gimbazja ;) tez tak mam no ale co poradzić xd

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz spotykam się z takim określeniem:D,
    Jest to jedna z najbardziej wkurzających rzeczy, o taak.
    Krytyczne spojrzenia, krzywe miny tylko dlatego, ze coś im się nie spodoba.
    Irytujące, ale taka jest natura ludzka, bezustannie porównują ludzi do siebie. "A bo ten ma tamto gorsze, a bo tamtego nie stać na to, a ta ma za dużo kasy" .
    Istotnie, wygląd świadczy o człowieku, ale nie sam wygląd !
    Bo może się przecież zdążyć, ze ktoś kto na co dzień ubiera się całkiem spoko, ubierze raz coś kompletnie wieśniackiego, i zaraz ludzie skreślają taką osobę (nieznajomi). Czepianie się szczegółów etc. Taka sytuacja, te całe "obcinanie wzrokiem" jak to ujęłaś, nie występuje raczej w gronie lubiących się ludzi. Jeśli więc zależy nam na zdaniu ludzi, którzy tylko czekają na jakąś potyczkę z naszej strony to jaki to ma sens :) ?
    Skupmy się na opinii tych, którzy mają dla nas znaczenie.
    zawiść rządzi światem, ale to nie znaczy, ze każdy musi niej podlegać :) .
    PS. Nie za duuzo się rozpisałam xd?
    Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w klasie nie ma czegoś takiego jak "obcinanie", ale jeśli chodzi o miasto to tak. To jest wkurzające. Idziesz sobie ulicą, a tu z naprzeciwka Cie obgadują. Ale trzeba pamiętać, żeby się nie przejmować nimi i mieć ich w poważaniu. :)

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz - dziękujemy :)